Na słono

Grillujemy!

grahan

Co prawda jeszcze trochę byle jak, trochę niecierpliwie i mało wykwintnie, ale już! Smak kiełbaski – bezcenny! W weekend pogoda sprzyjała, chociaż na siedzenie i konsumpcję „na polu” jeszcze ciut za wcześnie. Tak zwany ból załagodzony i humor od razu lepszy. W powietrzu czuć już wiosnę, a nawet jeśli nie czuć, to i tak sobie wmawiam… Ledwo pojawiło się słońce, już widać większą aktywność. I samochody są czystsze. Wszystko się zmienia, nowy duch wstępuje, aż chce się żyć. Z wielką ulgą odnotowałam brak ciężkich buciorów i grubaśnej kurtki. Zmiany nadeszły także w sklepach! Sałata już nie jest cierpka i gumowa, a chrupiąca i pyszna. Zrobiłam napad na dział warzywny i kupiłam zieloną oraz lodową. Pekińska jeszcze niezbyt ładna.
Mam kilka ulubionych sałat grillowych, nigdy mi się nie nudzą.
Sałatka grecka, z lodowej lub zielonej, z pomidorkami pokrojonymi w ósemki, czarnymi oliwkami i fetą. Posypane oregano i podlane wodą spod oliwek.
Sałata zielona z pomidorkami, papryką i ogórkami. Sos: oliwa z oliwek, 1 łyżeczka musztardy, bazylia i sok z cytryny.

Klasycznie, do każdego mięsiwa, kiełbaski też, podaję zestaw keczup, musztarda i curry robione z serka bieluch/mocarz i curry. Mmmmmm!!! Małe a cieszy.
Coś nowego na talerzu i od razu buzia uśmiechnięta. Z doświadczenia zeszłorocznego polecam rozglądać się już za grillami i różnymi potrzebnymi akcesoriami. Rok temu w kwietniu wszystko było już przebrane, pozostaje zawsze sprzedaż wysyłkowa, ale nie każdy chce czekać na coś, czego nie widział na oczy.
Pozdrawiam Was słonecznie.

68898862